Motocyklem chce podbić świat
Ma 13 lat i 5-letnie doświadczenie w wyścigach motocrossowych. Tory na Pomorzu zna jak własną kieszeń. Startował na Litwie, Łotwie, Ukrainie, w Holandii, Hiszpanii, Czechach i w Estonii. Trenuje pod okiem mistrzów świata i kiedyś myśli im dorównać. O swojej pasji opowiada nam PIOTR KAJRYS z Radunicy.
- Na tor motocrossowy zabrał mnie tata. Mialem 8 lat – opowiada Piotrek. – Jeździłem quadem, a przyglądał mi się taty kolega i wielokrotny Mistrz Polski w motocrossie Marcin Wójcik. To on zaproponował, bym spróbował jazdy na motocyklu. Przejechałem się na takim małym, specjalnym do nauki. Spodobało mi się i już na kolejnym treningu jeździłem na „pięćdziesiątce”.
WICEMISTRZ POLSKI
Od niedawna Piotrek jeździ motocyklem KTM SX o pojemności silnika 85 cm3 i ma za sobą starty w Mistrzostwach Polski oraz Mistrzostwach Świata.
- Nie trenuję na jednym torze, gdyż muszę znać różne nawierzchnie: zarówno twarde, jak i piaskowe – wyjaśnia młody sportowiec. – W sezonie jeżdżę na tor kilka razy w tygodniu. Trenuję z Maciejem Zdunkiem, utytułowanym zawodnikiem, który uczy mnie i swoich synów. Zimą wyjeżdżam do Hiszpanii, gdzie trenuję pod okiem Johna Vandenberga, Mistrza Świata w motocrossie.
Piotrek na modelu pokazuje czym jest motocross.
Piotr Kajrys ma na koncie wiele sukcesów w swojej kategorii (wiekowej i pojemności motocykla). M.in. jest II Wicemistrzem Polski, zdobył III miejsce w Pucharze Polski, a także I miejsce w IV oraz V Rundzie Mistrzostw Polski. Reprezentował Polskę w Finałach Mistrzostw Europy.
Polski Związek Motorowy trzykrotnie powołał go do kadry narodowej w kategorii junior.
- Syn to niespokojny duch – przyznaje Luiza Kajrys, mama Piotrka, który poza motocrossem jest dobry w rugby, w ping-pongu i wyczynowej jeździe na hulajnodze.
Pasje nie przeszkadzają mu w nauce. Może się pochwalić średnią 5.0 i stypendium.
Piotr Kajrys z dumną mamą Luizą.
WYMAGAJĄCY SPORT
Kask, gogle, ochraniacze na łokcie i kolana, specjalnie ubranie, buty motocrossowe. I co najważniejsze – motocykl o pojemności, adekwatnej do aktualnych umiejętności zawodnika. To wszystko sporo kosztuje. Tak samo jak regularne treningi, w tym w Hiszpanii.
- Nie ukrywamy, że jest to bardzo drogi sport – przyznaje pani Luiza – Dzięki osiągnięciom syna, udaje nam się pozyskiwać sponsorów na niektóre wydatki.
Sukces Piotra to także poświęcony czas – i jego, i rodziców.
- Mąż towarzyszy naszemu synowi praktycznie cały czas, podczas treningów i zawodów – dodaje.
Piotrek marzy, by z czasem przesiąść się na motocykl o pojemności 250 m3 i stanąć na podium Mistrzostw Świata. Tego mu serdecznie życzymy!
Piotrek ma dopiero 13 lat, a już wiele poważnych sukcesów na swoim koncie. Fot. Maciej Wierzbicki (zaprzyjaźniony fotograf rodziny, towarzyszący Piotrkowi podczas zawodów).
Piotr w swoim żywiole. Wymagająca trasa wymaga odpowiedniego przygotowania. Fot. Maciej Wierzbicki.














